Grant Morrison ocenił najnowszy film DC Studios, Supergirl. Najbardziej oberwał Jason Momoa w roli Lobo.
Supergirl niestety nie osiągnęła takiego sukcesu jakiego oczekiwało DC Studios. Film na całym świecie zarobił około 126 mln dolarów, co przy budżecie sięgającym 170 mln dolarów stawia go w gronie największych finansowych niepowodzeń 2026 roku.
Supergirl nie osiągnęła również sukcesu artystycznego. Choć wielu widzów oceniło film dość pozytywnie, recenzenci nie byli aż tak przychylni. Na portalu IMDb produkcja osiągnęła średnią ocenę na poziomie 5,8/10. W serwisie Rotten Tomatoes Supergirl od krytyków otrzymała jedynie 53% pozytywnych opinii.
Jason Momoa jako Lobo jest niewypałem
Swoją cegiełkę postanowił dorzucić także legendarny twórca komiksów, Grant Morrison, który stwierdził, że Supergirl wcale nie była zła. Najbardziej oberwało się właściwie Jasonowi Mamoa, którego grę Morrison nazwał „jednym z najgorszych występów, jaki kiedykolwiek widziałem w kinie”.
Obejrzałem Supergirl. Film nie był zły, ale też nie był szczególnie rewelacyjny. Wszystkie najlepsze i najbardziej poruszające sceny były z udziałem Millie Alcock, która moim zdaniem wypadła wiarygodnie. Jason Momoa, na którego naprawdę czekałem, był bardzo rozczarowujący jako Lobo. To jeden z najgorszych występów, jaki kiedykolwiek widziałem w kinie, co jest dość zaskakujące, bo wiem, że Momoa zazwyczaj nie jest taki zły, a Lobo wydaje się postacią wręcz dla niego stworzoną. Co za pech. Cała intryga legła w gruzach w drugim akcie, wystarczyłoby, żeby Supergirl zabrała ze sobą Krypto do tego żółtego świata ze słońcem, a promienie sprawiłyby, że pies znów byłby niezniszczalny i z łatwością poradziłby sobie z każdą toksyną. Nie musieliby zawracać sobie głowy ściganiem nudnego i podrzędnego rumuńskiego gangstera, Krema z Żółtych Wzgórz, żeby zdobyć antidotum!
Niestety nie tylko Morrison nie był zadowolony z występu Mamoy. Aktor co prawda fizycznie jest wręcz stworzony, aby grać Lobo, ale niestety aktorsko bardzo odstawał. Wiele osób uważa, że aktor zagrał po prostu „samego siebie”.
O czym opowiada Supergirl?
Film skupia się na Karze Zor-El (Supergirl), która po ataku bezwzględnego wroga na ukochanego psa wyrusza w pełną niebezpieczeństw międzygwiezdną podróż, kierowana pragnieniem zemsty i sprawiedliwości. Niechętnie łączy siły z niespodziewanym towarzyszem, a ich wyprawa prowadzi przez odległe światy, gdzie Kara musi zmierzyć się nie tylko z potężnym przeciwnikiem, ale także z własnym gniewem i poczuciem straty.
Źródło: thedirect.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Supergirl
Skorzystaj z limitowanej oferty SkyShowtime