Odważna i autorska reinterpretacja polskiej klasyki literatury zaprezentowana w serialu Lalka Netflixa nie przechodzi bez echa w polskim środowisku artystycznym. Debata o produkcji stworzonej na motywach powieści Bolesława Prusa zyskała właśnie kolejny mocny głos. Co ciekawe, jest to opinia należąca do gwiazdy konkurencyjnego projektu – filmu Lalka.
Serialowa adaptacja Lalki to jedna z najbardziej kontrowersyjnych polskich produkcji ostatnich lat. Wielu widzom nie spodobało się, że autorzy wersji zrealizowanej dla Netflixa nie stworzyli wiernej ekranizacji XIX-wiecznej powieści Prusa, lecz wprowadzili liczne zmiany fabularne względem oryginału, dodali nowe wątki oraz postaci, a bohaterowie zaczęli posługiwać się nowoczesnym i wulgarnym słownictwem. Grono krytyków serialu Lalka Netflixa zasilił również jeden z najbardziej znanych polskich aktorów – Marek Kondrat. Jest to głos o tyle ciekawy, że należy do gwiazdy filmowej wersji Lalki, ktora trafi do kin pod koniec września.
Marek Kondrat krytykuje serial Lalka Netflixa
W najnowszym wywiadzie dla Polityki Marek Kondrat wystawił negatywną opinię o serialu Lalka Netflixa. Aktor zdradził, że nie jest entuzjastą zaprezentowanej reinterpretacji powieści Prusa i zakończył oglądanie odcinkowej produkcji na pierwszym epizodzie. Odtwórca roli Rzeckiego w filmowej wersji Lalki uważa, że produkcja Pawła Maślony i Pawła Demirskiego “zniekształca” oraz “intelektualnie nie wytrzymuje próby zestawienia go z oryginałem Prusa”.
Obejrzałem pierwszy odcinek i to wszystko, co mogę zrobić dla tego serialu. Intelektualnie nie wytrzymuje próby zestawienia go z oryginałem Prusa. Nie chcę przez to powiedzieć, że nasza “Lalka” przedstawi cały zamysł powieści, ale go nie zniekształci. Pytania o tzw. wolność twórczą wydają mi się bezzasadne. Niech każdy sam sobie odpowie, kto tu jest twórcą, a kto wolnym twórcą. Ja trzymam się zasady traktowania widza na swoim poziomie. To wydaje mi się uczciwe.
Lalka z Markiem Kondratem wkrótce w kinach
Lalka z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską w rolach głównych opisywana jest jako klasyczna adaptacja powieści Bolesława Prusa. Widzowie w całej Polsce będą mogli zobaczyć film w reżyserii Macieja Kawalskiego już od 30 września. Jeden z najbardziej wyczekiwanych polskich filmów 2026 roku pojawi się również na największych ekranach IMAX®.
Więcej wiadomości o polskich filmach i serialach:
źródło: Polityka / ilustracja: materiały prasowe
Skorzystaj z limitowanej oferty SkyShowtime