Nie żyje Kavinsky, francuski producent muzyczny i DJ, którego utwór Nightcall stał się światowym fenomenem dzięki filmowi Drive. Artysta zmarł w wieku 50 lat. Okoliczności jego śmierci są obecnie wyjaśniane przez francuskie służby.
Francuska scena muzyki elektronicznej pogrążyła się w żałobie. We wtorek w swoim domu w Paryżu zmarł Kavinsky, a właściwie Vincent Belorgey. Informację o śmierci artysty podała telewizja BFMTV, powołując się na paryską prokuraturę. Na ten moment nie ujawniono przyczyny zgonu. Jak przekazały francuskie służby, wszczęto postępowanie mające wyjaśnić okoliczności śmierci muzyka.
Kavinsky i muzyka do Drive
Kavinsky rozpoczął karierę muzyczną na początku XXI wieku, a jego debiutancka EP-ka Teddy Boy ukazała się w 2006 roku. Niedługo później występował jako support podczas trasy koncertowej legendarnego duetu Daft Punk.
Przełomem w jego karierze okazał się jednak utwór Nightcall, wydany w 2010 roku. Inspirowana brzmieniem synthpopu lat 80. kompozycja zdobyła ogromną popularność po wykorzystaniu jej w czołówce filmu Drive z 2011 roku, w którym główną rolę zagrał Ryan Gosling.
Po latach utwór ponownie zyskał światowy rozgłos, gdy został wykorzystany podczas ceremonii zamknięcia Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.
Ikona współczesnego synthwave’u
Choć dorobek Kavinsky’ego nie należał do najbardziej rozbudowanych, jego twórczość wywarła ogromny wpływ na rozwój nurtu synthwave i elektronicznej muzyki inspirowanej estetyką lat 80. Charakterystyczne brzmienie artysty zyskało miliony fanów na całym świecie, a Nightcall do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów tego gatunku.
Na razie nie przekazano informacji dotyczących ceremonii pożegnalnych ani dodatkowych szczegółów dotyczących śledztwa w sprawie śmierci muzyka.
Źródło: cnn.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe