Produkcje rodem z Azji potrafią zaskoczyć niekonwencjonalną fabułą i specyficznymi rozwiązaniami, których próżno szukać w przypadku tych europejskich. I nie brakuje ich również w ofercie CDA Premium. Prezentujemy Wam najlepsze filmy koreańskie!
Kolonia
Zestawienie otwiera tegoroczna pozycja od Sang-ho Yeona, który ją wyreżyserował, a także napisał scenariusz wespół z Kyu-sok Choi. Swoistym „bohaterem” Kolonii jest groźny, mutujący wirus, a jego ofiarami – członkowie konferencji biotechnologicznej. Trochę wariacji mogącej przywodzić na myśl Resident Evila, ale na szczęście bliżej wersji growej.
Raid
Przejdźmy do jednego z najlepszych współczesnych filmów akcji. Film Garetha Edwardsa przedstawia grupę SWAT, której zadaniem jest zinfiltrowanie grupy przestępców. Problem w tym, że znajdują się oni wewnątrz wielkiego wieżowca. Zarówno koncept na sekwencje scen akcji, jak i ich realizacja zasługują tutaj na najwyższe wyróżnienie. No i oczywiście jest jeszcze niezapomniany Iko Uwais jako główny bohater oraz Yayan Ruhian w roli Mad Doga, najgroźniejszego przeciwnika żołnierzy.
Zombie Express
Dodajmy jeszcze coś naprawdę wyjątkowego w kinie grozy, bo interesujące ujęcie motywu zombie – o co jest już bardzo trudno w zalewającej nas wszechobecnej sztampie. Fabuła jest dość prosta – a przynajmniej jej podstawowy zarys: w tytułowym pociągu pojawiły się zombiaki, a grupa osób walczy o przetrwanie. Poza jednak wiarygodną grą aktorską i dobrymi ujęciami, produkcja nacechowana jest chociażby subtelnym komentarzem społecznym. Dla fanów gatunku pozycja obowiązkowa.
Perfect Days
Pomiędzy bardziej intensywnymi filmami podrzucamy także coś znacznie lżejszego. Fenomenalny w tej roli Kōji Yakusho wciela się w pewnego japońskiego dozorcę. W tym, co robi, nie ma absolutnie nic nadzwyczajnego – ale pomimo tego można dostrzec coś interesującego w jego pogodnym podejściu do życia i codziennych obowiązków. Wim Wenders pokazał, że mając wizję nawet najbardziej prozaiczne czynności można uatrakcyjnić.
Oldboy
Kolejny po Raid film ze znakomitą choreografią walk, gdy już do nich dojdzie, ale uderzający znacznie mocniej od strony psychologicznej. Oto mamy pewnego zdesperowanego mężczyznę, który pragnie odkryć, kto uwięził go na 15 lat. I zdecydowanie jest to pozycja dla osób o mocnych nerwach – i niekoniecznie chodzi tutaj nawet o brutalne starcia. Warto jednak przynajmniej raz zapoznać się z tym klasykiem (nie pomylić z nieszczęsną amerykańską wersją).
Parasite
Na sam koniec mamy film, który chyba zawsze musi trafiać do takich zestawień, jeżeli akurat znajduje się w ofercie. To przewrotne połączenie dramatu z czarną komedią (acz i tak wymyka się wszelakim schematom), gdzie członkowie biednej rodziny znajdują sposób na wkręcenie się do domu pewnych bogaczy. Parasite można odczytywać wielorako, mamy bowiem do czynienia z uniwersalną opowieścią o chociażby różnych warstwach społecznych.