Quentin Tarantino przeszkadza widzom w kinie? Reżyser ma nietypowy zwyczaj

Poniżej prezentujemy wiadomość ze świata kina i filmu. Artykuł dotyczy aktualnych wydarzeń, zapowiedzi produkcji, premier oraz tematów interesujących fanów kina.

Quentin Tarantino przeszkadza widzom w kinie? Reżyser ma nietypowy zwyczaj

Quentin Tarantino jest wielkim miłośnikiem kina, ale jego sposób przeżywania filmów nie wszystkim przypadł do gustu. Reżyser Pulp Fiction regularnie odwiedza izraelskie kina, gdzie podobno potrafi bardzo głośno śmiać się podczas seansów. Co więcej, zdarza mu się robić to również w wyjątkowo brutalnych albo przerażających momentach.

Tarantino od lat uchodzi za jednego z największych kinowych maniaków. Tym razem jego pasja do oglądania filmów z widownią wcale nie przyniosła mu jednak wyłącznie sympatii. Izraelskie media zebrały relacje osób, które miały okazję siedzieć obok słynnego reżysera. Ich historie są dość osobliwe.

Quentin Tarantino śmieje się w kinie. I to bardzo głośno

Sprawą zainteresował się program Hatzinor emitowany przez izraelski Channel 13. Dziennikarze dotarli do kilku relacji widzów, którzy twierdzili, że podczas seansów w kinach w centralnej części Izraela regularnie słyszeli charakterystyczny, bardzo głośny śmiech. Niektórzy początkowo nawet nie wiedzieli, kto siedzi na sali. Dopiero po zakończeniu filmu i zapaleniu świateł mieli odkrywać, że źródłem nietypowych reakcji był sam Quentin Tarantino. W programie przypomniano również fragmenty amerykańskich programów telewizyjnych z udziałem reżysera, żeby pokazać, jak donośny potrafi być jego charakterystyczny śmiech.

Jedną z osób, które opowiedziały o spotkaniu z Tarantino w kinie, była Shahar Tehila Mamo. Kobieta miała siedzieć przed reżyserem podczas porannego seansu w Planet Ayalon w rejonie Tel Awiwu. Według jej relacji osoba siedząca za nią zaczęła śmiać się w momentach, które zupełnie nie pasowały do tego, co działo się na ekranie. Problemem był również poziom głośności. Mamo opisała ten śmiech jako charakterystyczny, bardzo donośny i przerywany parsknięciami. W pewnym momencie jedna z kobiet na sali miała niemal krzyknąć, żeby mężczyzna się uciszył. Dopiero po zakończeniu seansu widzowie zorientowali się, że irytującym kinomanem był sam Tarantino.

Reżyser śmieje się z własnych filmów

Jeszcze ciekawsza jest historia Jonathana Emodiego, który spotkał Tarantino podczas seansu Pewnego razu… w Hollywood w Tel Awiwskiej Cinematheque. To szczególny przypadek, ponieważ film został napisany i wyreżyserowany właśnie przez Tarantino. Emodi zwrócił uwagę na reakcję reżysera podczas jednej z najbardziej brutalnych scen filmu. Gdy na ekranie rozpoczęła się wyjątkowo krwawa sekwencja finałowa, Tarantino miał nagle wybuchnąć głośnym śmiechem. Dla widza było to tym bardziej zaskakujące, że oglądał film razem z jego twórcą. Trudno jednak powiedzieć, czy była to reakcja na samą scenę, satysfakcja z efektu końcowego, czy po prostu charakterystyczny sposób, w jaki Tarantino odbiera kino.

Choć część widzów miała być wyraźnie zirytowana zachowaniem reżysera, same kina podchodzą do sprawy znacznie bardziej pobłażliwie. Planet Ayalon potwierdziło, że Tarantino rzeczywiście śmiał się podczas jednego z seansów. Przedstawiciele kina nie zamierzają jednak robić z tego wielkiej afery. Zamiast tego potraktowali sytuację z przymrużeniem oka, podkreślając, że na ich salach są mile widziani różni widzowie – również tacy, którzy krzyczą podczas horrorów, chowają się za popcornem czy po prostu bardzo głośno reagują na filmy. Tel Aviv Cinematheque nie chciało natomiast potwierdzić ani zaprzeczyć informacjom dotyczącym Tarantino. Przedstawiciele instytucji odpowiedzieli żartobliwie, że nie zamierzają spalać cennych przyjaźni dla materiału telewizyjnego. Tarantino może więc nadal spokojnie chodzić do izraelskich kin. O ile oczywiście pozostali widzowie są gotowi zaakceptować fakt, że na jednej z sal może właśnie siedzieć człowiek, który śmieje się głośniej niż niejeden bohater filmu.

Źródło: timesofisrael.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Skorzystaj z limitowanej oferty SkyShowtime