Citizen Vigilante 2 powoli nabiera kształtów. Uwe Boll ujawnia pierwsze szczegóły dotyczące sequela kontrowersyjnego filmu.
Swoje kolejne pięć minut sławy przeżywa Uwe Boll, filmowiec kojarzony z kiepskimi ekranizacjami gier wideo i twórca uważany przez lata za „najgorszego reżysera świata”. Od kilku tygodni jego najnowsze dzieło – Citizen Vigilante – pozostaje jednym z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych filmów lata 2026 roku. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że nie tylko powstanie kontynuacja viralowej sensacji, ale również gra wideo na podstawie polaryzującego widzów i krytyków filmu. Ponadto od produkcji o o Amerykaninie dokonującym samosądów w Europie, która krytykowana jest za antyimigrancki wydźwięk i sposob przedstawienia mniejszości etnicznych, nieoficjalnie odcinać ma się Armie Hammer. Według ostatnich doniesień z otoczenia aktora, gwiazdor miał być zszokowany ostatecznym kształtem filmu i określił go jako obrzydliwy oraz pełen nienawiści.
Citizen Vigilante 2. Coming 2027 pic.twitter.com/s02MC8MCSB — uwe boll (@BollFILMS) June 26, 2026
Czy Armie Hammer powróci jako Sanders w Citizen Vigilante 2?
Uwe Boll w PBD Podcast zdradził, że jeszcze nie rozmawiał z Armiem Hammerem na temat jego powrotu do roli Sandersa i występu w drugiej części. Natomiast niemiecki filmowiec przyznał, że w przeszłości w trakcie nieformalnych rozmów z aktorem dawał mu do zrozumienia, że Citizen Vigilante może stanowić początek nowej filmowej franczyzy. Reżyser odpowiedział też, że chciałby kontynuować współpracę z Amerykaninem i jego zdaniem Hammer powinien zagrać w sequelu. Jednak ze względu na niedawny artykuł, w którym otoczenie gwiazdora ujawniło krytyczny stosunek Hammera do filmu, występ nominowanego do Złotego Globu aktora stoi pod dużym znakiem zapytania.
„Jeśli Armie nie postradał zmysłów, to na pewno wróci” – oznajmił Boll.
Gina Carano w sequelu Citizen Vigilante?
Niemiecki filmowiec ujawnił również pierwsze potencjalne imię i nazwisko aktorki, która może wystąpić i zastąpić Hammera w Citizen Vigilante 2. Uwe Boll zadeklarował, że w drugiej części chciałby współpracować ze znaną z kina akcji Giną Carano (Deadpool, Szybcy i wściekli 6, The Mandalorian). Zdaniem Bolla była “twarz kobiecego MMA” miała chwalić jego najnowszy film w mediach społecznościowych, a on sam planuje skontaktować się z Amerykanką.
„Zdecydowanie bym ją zaangażował. Niesłusznie ją scancelowano, ale wróciła. Jest dobrą aktorką i świetnie by się sprawdziła” – stwierdził reżyser Citizen Vigilante.
Warto dodać, że Gina Carano, podobnie jak Armie Hammer, była przed laty w centrum głośnego hollywoodzkiego skandalu i kontrowersji. W 2021 roku została wyrzucona przez Disneya z obsady serialu The Mandalorian z powodu kontrowersyjnych wpisów w mediach społecznościowych, w których krytykowała noszenie maseczek, zarzucała fałszerstwa w wyborach prezydenckich z 2020 roku czy porównywała amerykański klimat polityczny do prześladowań Żydów w czasie II wojny światowej. W 2024 roku sportsmenka i aktorka wytoczyła pozew Disneyowi o niesłuszne zwolnienie i dyskryminację ze względu na płeć, który zakończył się ugodą w 2025 roku.
Uwe Boll przedstawia pomysł na drugą część
Uwe Boll przyznał też, że rozpoczął już pierwsze prace nad koncepcją Citizen Vigilante 2 i ujawnił pierwsze szczegóły sequela. Okazuje się, że zdobywca Złotych Malin z 2009 roku w drugiej części zamierza odejść od historii samotnego mściciela i planuje wprowadzić do fabuły kilku jego naśladowców.
„Uważam, że w drugiej części powinno wystąpić kilku bohaterów [mścicieli], nie tylko jedna osoba” – zdradził Boll.
Uwe Boll says he hasn’t made money from Citizen Vigilante yet, reveals his plans for part 2, and challenges every critic who trashed it. PBD: „How much have you made so far?” Boll: „So far I basically didn’t get any money back.” PBD: „Has anybody reached out and said hey this… pic.twitter.com/TET66TMak6 — PBD Podcast (@PBDsPodcast) July 8, 2026
O czym jest Citizen Vigilante?
Citizen Vigilante opowiada historię Sandersa, byłego amerykańskiego żołnierza i właściciela nieruchomości w Europie, który traci wiarę w demokratyczne państwo prawa i na własną rękę wymierza sprawiedliwość osobom uznanym przez siebie za przestępców. Produkcja będąca politycznym kinem zemsty nie stroni od brutalnych scen i bardzo szybko stała się przedmiotem gorących sporów. Krytycy filmowi w większości ocenili Citizen Vigilante bardzo surowo, wskazując na chaotyczny scenariusz, nierówne tempo, niskobudżetowość i kontrowersyjne przedstawienie migrantów. Pojawiały się również zarzuty, że historia może wzmacniać antyimigracyjne nastroje.
Więcej wiadomości ze świata kina i telewizji:
źródło: cityonfire.com