Pierwszy zwiastun Shrek 5 wywołał ogromne emocje wśród fanów serii. W Polsce dyskusję zdominowała jednak nie nowa animacja, lecz dubbing. Po fali komentarzy głos zabrał Zbigniew Zamachowski, który odniósł się do swojej nieobecności w zwiastunie i zdradził, na jakim etapie są rozmowy z wytwórnią.
Premiera pierwszego zwiastuna Shrek 5 momentalnie stała się jednym z najgorętszych tematów w sieci. Fani analizują nowy wygląd bohaterów, kierunek artystyczny filmu i powrót kultowych postaci po latach przerwy. W Polsce największe poruszenie wywołała jednak kwestia dubbingu. W materiale promocyjnym widzowie usłyszeli inne głosy niż te, do których przyzwyczaiły ich poprzednie części. Szczególne emocje wzbudził brak Zbigniewa Zamachowskiego, który od lat kojarzony jest z polską wersją Shreka.
Zwiastun Shrek 5 podzielił fanów
Choć nowy zwiastun miał przede wszystkim zaprezentować powrót do świata Shreka, szybko stał się przedmiotem gorących dyskusji. Część fanów zwraca uwagę na odświeżony wygląd bohaterów i nowoczesną animację, inni obawiają się, że film zbyt mocno odejdzie od stylistyki poprzednich części. W Polsce dodatkowym źródłem kontrowersji okazał się dubbing. Dla wielu widzów głosy bohaterów są równie ważnym elementem serii co sam humor czy fabuła.
Zamachowski: rozmowy wciąż trwają
W rozmowie z tvn.pl Zbigniew Zamachowski przyznał, że sam nie wyobraża sobie Shreka mówiącego innym głosem. Jednocześnie zaznaczył, że jego brak w zwiastunie nie oznacza jeszcze definitywnej zmiany obsady. Aktor podkreślił, że obecnie trwają negocjacje, które dotyczą nie tylko kwestii finansowych. Dodał również, że proces uzgadniania warunków przy dużych produkcjach jest skomplikowany i często długotrwały. Zamachowski zapewnił też fanów, że z jego strony nie ma przeszkód uniemożliwiających powrót do roli.
Czy Shrek znów przemówi głosem Zamachowskiego?
Na ten moment wytwórnia nie potwierdziła oficjalnej obsady polskiej wersji językowej Shreka 5. Wypowiedź Zamachowskiego sugeruje jednak, że drzwi do jego powrotu pozostają otwarte. Dla wielu polskich widzów głos aktora jest nieodłącznym elementem tej serii. Nic więc dziwnego, że kwestia dubbingu wywołała niemal równie duże emocje jak sam zwiastun nowej odsłony przygód zielonego ogra. Czy Shrek ponownie przemówi głosem Zamachowskiego? Odpowiedź poznamy zapewne bliżej premiery filmu.
Co wiadomo o Shrek 5?
W lipcu 2024 firma DreamWorks Animation ogłosiła oficjalnie, że powstanie Shrek 5. Na stanowisku reżysera ma zasiąść Walt Dohrn (Trolle 3), a scenariusz przygotuje Michael McCullers. Szczegóły dotyczące fabuły kontynuacji nie zostały na obecną chwilę oficjalnie przedstawione.
Wiadomo natomiast, że w nowej części do swoich ról powróci oryginalna obsada animacji – Cameron Diaz (Fiona), Mike Myers (Shrek) i Eddie Murphy (Osioł). W filmie pojawi się też postać nastoletniej córki Shreka i Fiony, w którą wcieli się Zendaya. Informacje o polskiej obsadzie dubbingu nie zostały jeszcze ujawnione, a największą zagadką jest kwestia zastąpienia zmarłego Jerzego Stuhra w roli Osła. Nieoficjalnie rolę przejąć ma Maciej Stuhr, prywatnie syn Jerzego, który zaproponował upodobnienie swojego głosu za pomocą sztucznej inteligencji.
Wielce wyczekiwana animacja zdążyła już wzbudzić spore kontrowersje i niezadowolenie wśród fanów po publikacji trzydziestosekundowej zajawki, w której ogłoszono obsadę Shreka 5. Fani krytykowali nowy styl i estetykę animacji, odświeżony wygląd postaci oraz niskiej jakości humor rodem z Tik Toka.
Premierę piątej części zaplanowano na 30 czerwca 2027 roku.
Trwają również prace nad spin-offem i solowym filmem o postaci Osła.
Źródło: dziendobry.tvn.pl / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe